Bayern w drugiej połowie posłał rywala na deski
Piłkarze Bundesligi wrócili na boiska po trzytygodniowej przerwie świąteczno-noworocznej. Długa pauza nie wybiła z rytmu obrońców tytułu, którzy nie dali żadnych szans Wolfsburgowi. Do przerwy piłkarze Bayernu prowadzili tylko 2:1, ale w drugiej połowie drużyna gości nie wytrzymała ich naporu i straciła jeszcze sześć bramek.
Ozdobą było trafienie lidera klasyfikacji strzelców Bundesligi Harry'ego Kane'a. Doświadczony angielski napastnik w 69. minucie przymierzył dokładnie z ok. 15 metrów, a piłka wpadła w okienko bramki Grabary, odbijając się wcześniej od poprzeczki i słupka. Polski golkiper nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia. To 20. gol Kane'a w ligowym sezonie.
Piłkarze Wolfsburga dwa razy trafili do własnej bramki
Bardzo dobrze spisali się również: rozgrywający 50. mecz w Bayernie w Bundeslidze Michael Olise, który zaliczył dwa gole i asystę, a także Luis Diaz - gol i dwie asysty. Ponadto do siatki "Wilków" trafili Raphael Guerreiro i Leon Goretzka, a dwa trafienia były samobójcze (Kilian Fischer i Moritz Jenz). Jedyną bramkę dla gości zdobył Dzenan Pejcinovic w 13. minucie, wówczas na 1:1.
Drużyna Grabary ustanowiła niechlubny rekord
Było to trzecie spotkanie ligowe z rzędu, w którym Wolfsburg strzelił co najmniej jednego samobójczego gola, ustanawiając niechlubny rekord Bundesligi. Piłkarze z Monachium nigdy nie przegrali u siebie z Wolfsburgiem w Bundeslidze, wygrali 27 z 29 meczów, a dwa zremisowali. W tabeli mają 44 punkty i aż o jedenaście wyprzedzają Borussię Dortmund. VfL Wolfsburg jest czternasty - 15 pkt.
Efektowne wygrana i awans Borussii
Na 10. miejsce - po zwycięstwie u siebie 4:0 nad Augsburgiem - awansowała Borussia Moenchengladbach, prowadzona przez byłego reprezentanta Polski Eugena Polanskiego. Urodzony w Sosnowcu 39-letni Polanski, uczestnik mistrzostw Europy 2012 w Polsce i na Ukrainie, od połowy września był tymczasowym trenerem zespołu z Moenchengladbach, a 18 listopada podpisał z klubem kontrakt do 2028 roku.