Niejasne przepisy dają duże pole do interpretacji
Najwięcej kontrowersji wzbudzają sytuacje, gdy w polu karnym piłka dotknie ręki zawodnika drużyny broniącej. Praktycznie w każdej ligowej kolejce jest po kilka takich przypadków. Pole do interpretacji sędziowskiej jest szerokie przez to nigdy nie wiadomo jaka będzie ostateczna decyzja sędziego.
Przepisy nie są jasne zarówno dla piłkarzy, trenerów jak i ekspertów. Wielokrotnie kibice byli świadkami sytuacji, że jeden z byłych arbitrów chwalił sędziego za przyznanie rzutu karnego, a inny wręcz odwrotnie. Niestety końca tego problemu nie widać. Oczywiście nie dotyczy on tylko zagrań piłki ręką.
Sędziowie mogą się tłumaczyć, ale nie wolno im przepraszać
Zmieni się za to inna rzecz. Od tej sędziowie nie będą mogli przepraszać za swoje błędy. Nawet jak będą one oczywiste dla wszystkich. Taki zakaz swoim podwładnym wydał szef Kolegium Sędziów PZPN, Marcin Szulc.
Sędziowie będą mogli wytłumaczyć się z podjętej decyzji, ale z ich ust nie może paść słowo "przepraszam". Arbitrzy otrzymali ode mnie jasną informacją - mogą stanąć przed kamerami i nie ma żadnego problem z tym, żeby wyjaśniali podejmowane przez siebie decyzje. Natomiast nie mogą przepraszać. Jeśli stwierdzą, że jest to błąd, to na tym kończymy. Przeprosiny są potem w bardzo niecny sposób wykorzystywane przez osoby, które to dotyczy. Zawodnicy nie przepraszają za niestrzelone bramki. My przyznajemy się do błędów, natomiast nie chciałbym, żeby sędziowie przepraszali kogokolwiek - wyjaśnił w rozmowie z serwisem "Meczyki.pl" Szulc.