Manchester City nie jest obcy Maresce
46-letni Maresca, do niedawna szkoleniowiec Chelsea Londyn, z którą zdobył klubowe mistrzostwo świata w 2025 roku, podpisał trzyletni kontrakt. Zna klub z Manchesteru, ponieważ w przeszłości trenował młodzieżową drużynę "The Citizens".
Przez pewien czas był również jednym z asystentów Guardioli w seniorskiej drużynie. Możliwość trenowania Manchesteru City, który znam bardzo dobrze, jest dla mnie wspaniałą okazją. Jakość i wartość pracujących tutaj ludzi czyni to miejsce tak wyjątkowym, chcę im podziękować za okazanie wiary w moje umiejętności - oświadczył Maresca.
Nie mogę się już doczekać pierwszego treningu. Chcę, żebyśmy zwyciężali, grali dobrą piłkę i cieszyli się presją związaną z reprezentowaniem Manchesteru City - dodał.
Maresca przed trudnym zadaniem zastąpienia Guardioli
Włoch samodzielną pracę trenerską rozpoczął w 2021 roku jako szkoleniowiec Parmy, później prowadził Leicester City, a od 2024 roku Chelsea. Z "The Blues" - oprócz triumfu w klubowych MŚ - wygrał Ligę Konferencji UEFA (2024/25). Jednak jego relacje z właścicielami londyńskiego klubu pogorszyły się i odszedł w połowie swojego drugiego sezonu na Stamford Bridge.
Teraz Maresca stanie przed trudnym zadaniem zastąpienia 55-letniego Guardioli, który ogłosił swoje odejście z Manchesteru City w maju, po dekadzie pełnej sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej. Lata jego pracy w tym klubie światowe media nazwały jednym z najbardziej udanych okresów trenerskich w angielskim futbolu.
Guardiola wywalczył z City od 2016 roku łącznie 20 trofeów. Wśród nich m.in. sześciokrotnie mistrzostwo Anglii, trzykrotnie Puchar Anglii, a w 2023 roku zwyciężył w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie doprowadził drużynę do triumfu w Pucharze Anglii, Pucharze Ligi i wicemistrzostwa Anglii. Mistrzostwo - pierwsze od 22 lat - zdobył Arsenal Londyn, prowadzony przez innego byłego asystenta Guardioli - Mikela Artetę.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.