Lewandowski wszystkich wykiwał
Samolot z Lewandowskim na pokładzie w Chicago wylądował w nocy czasu polskiego. Czekający na niego kibice i przedstawiciele mediów musieli się jednak obejść smakiem. Polak "uciekł" z lotniska. Niezauważony wymknął się z obiektu.
Po przylocie do USA polski napastnik umiejętnie wymanewrował wszystkich czekających na niego na lotnisku O'Hare i opuścił je kompletnie niezauważony. Nawet ekipa medialna nowego klubu Polaka opuściła halę przylotów z pustymi rękoma. Zamiast przyjęcia wyszła stypa - czytamy w "Przeglądzie Sportowym Onet".
Pierwszy trening Lewandowskiego w Chicago Fire
Lewandowski z lotniska udał się do hotelu Waldorf Astoria. O 17.30 czasu polskiego 37-latek odbędzie pierwszy trening z nową drużyną, z czego pierwsze 15 minut będzie otwarte dla mediów. Następnie trzy godziny później wystąpi na konferencji prasowej wspólnie z trenerem i dyrektorem sportowym Greggiem Berhalterem, byłym selekcjonerem kadry USA.
Lewandowski pierwszą okazję do debiutu w barwach Chicago Fire będzie miał już w czwartek. W ligowym pojedynku rywalem jego nowego zespołu będzie Vancouver Whitecaps FC, wicemistrzem MLS.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
