W 23. minucie Bryan Heynen z Genk wykonywał rzut karny. Jego strzał obronił Kasper Schmeichel, a do odbitej piłki dobiegł Yira Sor i skierował ją do siatki. Po analizie VAR trafienie jednak anulowano.
Powodem takiej decyzji było to, że Sor za wcześnie wbiegł w pole karne w momencie wykonywania "jedenastki". Tak było, ale w ten sam sposób przepisy złamało również dwóch zawodników Anderlechtu. Rzut karny powinien więc zostać powtórzony.
Rada Dyscyplinarna ds. Zawodowej Piłki Nożnej zdecydowała, że mecz Anderlecht – KRC Genk musi zostać powtórzony. Rada zadeklarowała, że jest kompetentna do orzekania w tej sprawie. Tym samym unieważniona została decyzja Departamentu Sędziów Zawodowych, aby nie powtarzać spotkania. KRC Genk ma nadzieję, że wkrótce ustalony zostanie nowy termin meczu – poinformował w oświadczeniu klub z Genk.
W tabeli ligi belgijskiej Anderlecht zajmuje drugie miejsce, ze stratą ośmiu punktów do Royale Union SG. Genk jest na piątej pozycji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
