Dziennik Gazeta Prawana logo
W 36. kolejce hiszpańskiej La Liga Barcelona pokonała na wyjeździe Almerię 2:0. Robert Lewandowski w meczu z ostatnią drużyną w tabeli nie trafił do siatki i został kolejny raz w tym sezonie zdjęty z boiska przed ostatnim gwizdkiem sędziego. 

Druga w tabeli Barcelona była zdecydowanym faworytem w pojedynku z najsłabszą drużyną w stawce. Gospodarze w tym sezonie wygrali tylko dwa mecze i trudno było się spodziewać, że komplet punktów zdobędą w rywalizacji z Katalończykami. 

Almeria miała swoje okazje

Trzeba jednak przyznać, że piłkarze Almerii zmobilizowali się na mecz z wiceliderem. Zwłaszcza w pierwszej połowie dzielnie sobie radzili i mieli co najmniej trzy dobre sytuacje do strzelenia gola. Żadnej z nich nie wykorzystali. 

W początkowej fazie spotkania swoje okazje miał też Lewandowski. Najskuteczniejszy napastnik Barcelony w pierwszych dziesięciu minutach dwukrotnie strzelał na bramkę rywali, ale obie próby nie były udane. 

Słaby mecz Lewandowskiego

Z każdą kolejną minutą Lewandowski był coraz mniej produktywny. Nie można mu odmówić chęci, ale one kompletnie nie przekładały się na jego grę. W 68. minucie trenera Barcelony zdecydował się zdjąć Polaka z boiska. W poprzedniej kolejce Xavi Hernandez też zmienił Lewandowskiego przed końcem meczu. 

W przypadku spotkania z Realem Sociedad San Sebastian można było się spierać, czy decyzja szkoleniowca była słuszna, bo Lewandowski zaliczył przyzwoite zawody. Jednak przeciwko Almerii kapitan naszej kadry zagrał po prostu słabo. 

Lewandowskiego w czwartkowy wieczór w strzelaniu goli wyręczył Fermin Lopez. 21-letni piłkarz, który latem mógł trafić do Rakowa Częstochowa był autorem obu bramek dla Barcelony. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz
<p>Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę.</p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski jednym z najsłabszych na boisku. Xavi znów zmienił go przed końcem meczu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj