Szwajcarzy od początku narzucili swoje warunki
Szwajcaria przystępowała do meczu jako zwycięzca grupy B i szybko potwierdziła swoją wysoką formę. Już w 11. minucie Johan Manzambi popisał się efektownym rajdem przez środek boiska, minął kilku rywali i dograł do Breela Embolo, który z bliskiej odległości otworzył wynik spotkania.
Po zdobyciu gola Helweci nie zwalniali tempa. Bliski podwyższenia prowadzenia był Ruben Vargas, który w 30. minucie efektownie przedarł się przez defensywę Algierii, jednak nie zdołał zakończyć akcji celnym strzałem.
Algieria odpowiedziała zbyt późno
„Pustynni Wojownicy” długo nie potrafili zagrozić bramce Gregora Kobela. Dopiero tuż przed przerwą pierwszy celny strzał oddał Fares Chaibi, lecz szwajcarski bramkarz pewnie interweniował.
Dla selekcjonera Algierii Vladimira Petkovicia spotkanie miało wyjątkowy wymiar. W latach 2014–2021 prowadził bowiem reprezentację Szwajcarii, z którą osiągał sukcesy na najważniejszych turniejach.
Błyskawiczny cios po przerwie
Drugą połowę Szwajcarzy rozpoczęli w najlepszy możliwy sposób. Już po 40 sekundach wysoki pressing przyniósł efekt w postaci przejęcia piłki tuż przed polem karnym rywali. Dan Ndoye wykorzystał sytuację i precyzyjnym strzałem pokonał Lucę Zidane'a, ustalając wynik na 2:0.
Algierczycy próbowali wrócić do gry. Najlepszą okazję miał Riyad Mahrez, który uderzył bez przyjęcia po dośrodkowaniu Rafika Belghaliego, jednak jego strzał został zablokowany przez Denisa Zakarię.
Niewykorzystane okazje i pewny awans
Końcówka meczu mogła przynieść kolejne gole dla Szwajcarii. W 81. minucie Fabian Rieder nie wykorzystał znakomitej okazji, pudłując do praktycznie pustej bramki. W doliczonym czasie gry szansę miał jeszcze Remo Freuler, ale Luca Zidane skutecznie obronił jego uderzenie.
Ostatecznie Szwajcarzy odnieśli zasłużone zwycięstwo 2:0 i awansowali do 1/8 finału, gdzie zmierzą się ze zwycięzcą pary Kolumbia – Ghana