Sędzia zabrał Egipcjanom gola
Egipska telewizja Al-Quahera News twierdzi, że błędy ekipy sędziowskiej, w szczególności głównego arbitra spotkania Francoisa Letexiera pozbawiły awansu zespół z Afryki Północnej. Stacja zauważyła, że w 58. minucie francuski arbiter anulował gola zdobytego przez Mostafę Zico. Odnotowała słowa rodzimych i zagranicznych arbitrów krytykujących postawę Letexiera.
Zacytowała byłego hiszpańskiego sędziego międzynarodowego Eduardo Iturralde, zdaniem którego anulowanie gola było niewłaściwe, gdyż Letexier dopatrzył się przy wsparciu VAR faulu 80 m od bramki, który był "nadepnięciem palca rywala". Zgodnie z zasadami użycia VAR sędzia główny nie powinien być wzywany do ponownego rozpatrzenia takich sytuacji, ponieważ te wchodzą w zakres oceny dokonywanej przez arbitra jedynie na boisku - ocenił zdarzenie cytowany przez telewizję Al-Quahera News sędzia Iturralde.
Sędziowie przymknęli oczy na faul Argentyńczyka
Egipska stacja odnotowała skuteczną grę w obronie "Faraonów" i wyprowadzanie skutecznych ataków na bramkę Argentyny, które mogły doprowadzić do pokonania "Albicelestes". Tym, jej zdaniem, pomógł we wtorek sędzia.
Stacja twierdzi, że w 92. minucie zespół sędziowski przymknął oczy na faul argentyńskiego piłkarza w polu karnym podczas ataku marokańskich napastników. Zauważa, że po braku reakcji arbitra "Albicelestes" wyprowadzili szybki kontratak zakończony golem Enzo Fernandeza, który dobił afrykański zespół.
Sędzia wyeliminował Egipt z mundialu
Zarówno telewizja Al-Quahera, jak i portal Ahram Online cytują szkoleniowców Egiptu i napastnika "Faraonów" Mostafę Zico, którzy po meczu stwierdzili, że to nie Argentyna, ale sędzia Letexier wyrzucił ich reprezentację z mistrzostw świata. Niesprawiedliwe, niesprawiedliwe. To sędzia był przyczyną naszej porażki. Mecz w rzeczywistości zakończył się naszym zwycięstwem - ocenił w rozmowie z mediami Zico.
Bardziej dyplomatycznie podsumowuje spotkanie w Atlancie portal dziennika "Egypt Dayli News" chwaląc grę rodzimej reprezentacji oraz nazywając jej postawę "mężną i bohaterską". Nasi piłkarze pokazali dziś mistrzowską dyscyplinę taktyczną oraz odwagę przez ponad 80 minut, stale zagrażając mistrzom świata w kontratakach - podsumowała pojedynek egipska gazeta wydawana w Gizie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.