Szanse, tak jak w rywalizacji z Dynamem Moskwa, oceniam pół na pół. Najważniejsze, żeby drużyna pokazała charakter. Siatkarze Skry znani są z tego, że walczą do
końca. A ja wymagam, żeby moi gracze nigdy się nie poddawali. Będę zadowolony, jeśli z Iskrą zagramy perfekcyjnie pod względem taktycznym.
Przed i w czasie sezonu nie powtarzamy sobie: „na pewno wygramy ligę, puchar, a w Lidze Mistrzów dojdziemy do finału”. Możemy, ale nie musimy. Najważniejsze, żeby w każdym
spotkaniu grać lepiej, żeby zawodnicy pokazali ten nasz bełchatowski charakter.
>>>Nasi siatkarze rzucili gigantów na kolan
Po rozmowie z asystentami zdecydowałem, że najpierw podam listę dwudziestu pięciu zawodników. Potem z tego grona wyłonimy dwudziestu dwóch. Będzie to prawie identyczna kadra w porównaniu z
tą, którą w zeszłym sezonie prowadził Raul Lozano. Nie należy spodziewać się żadnych sensacyjnych nazwisk.
Na pewno. W tym roku musimy przygotować formę na trzy turnieje. Oprócz Ligi Światowej zagramy w eliminacjach do mistrzostw świata i przede wszystkim w mistrzostwach Europy w Turcji. Szczyt
szykujemy na jesień, więc siłą rzeczy doświadczonym kadrowiczom dam więcej czasu na odpoczynek.
Wszyscy, którzy w ostatnich latach się przewinęli się przez reprezentację, mogą spodziewać się powołań. Przed nikim nie zamykam drzwi. Mimo natłoku obowiązków w Skrze wkrótce zacznę
analizować nagrania wideo z występów wszystkich polskich siatkarzy występujących za granicą. Tych grających w kraju znam od podszewki.
Czas pokaże. Jednego mogę być pewien - Raul bardzo szybko zaaklimatyzuje się w nowym kraju. Jest obieżyświatem, człowiekiem, który poznał od środka wiele europejskich kultur. Poza tym jest
cenionym trenerem. Ma warsztat i nazwisko w siatkarskim światku. Życzę mu sukcesów, nie tylko dlatego, że jesteśmy rodakami. Raul to wciąż mój dobry kumpel.