Musiałby się zdarzyć cud, by polscy siatkarze wyprzedzili w grupie Brazylię i awansowali do finałowego turnieju Ligi Światowej z pierwszego miejsca. Organizatorzy Final Six nie wyobrażają sobie jednak turnieju bez Polski. Dlatego chcą nam przyznać dziką kartę. Wszystko dzięki kibicom biało-czerwonych, którzy uważani są za najlepszych na świecie.
Do finałowej szóstki awansują Serbowie (jako gospodarze) i czterech zwycięzców grup. Nie wiadomo kto miałby uzupełnić wymienioną piątkę - brak przepisów powoduje, że organizatorzy mogą dowolnie partycypować tym miejscem.
Serbowie chcą je oddać Polakom, ale prezes PZPS Mirosław Przedpełski podchodzi do tego pomysłu z dużym dystansem. "" - podkreśla.
Przedpełski nie chce zabiegać o miejsce w finale, ale Wcześniej władze europejskiej siatkówki podarowały Polsce po jednej dzikiej karcie w rozgrywkach Ligi Mistrzów zarówno pań, jak i panów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|