"Na sto procent zostaję w Skrze" - zapewnia siatkarz. Jeszcze przed wyjazdem na zgrupowanie naszej reprezentacji najlepszy polski atakujący przedłużył umowę ze swoim klubem i to mimo ofert z najbogatszych lig w Europie.
W poniedziałek rano Wlazły spotkał się z szefami klubu i oficjalnie przedłużył umowę. Teraz jedzie do Łodzi na zgrupowanie reprezentacji, która przygotowuje się
do Ligi Światowej. Ale jego występ przeciwko Chinom (w piątek i sobotę) stoi pod znakiem zapytania. "Jestem bardzo zmęczony. Jednak najgorsze jest to, że mam kłopoty z kolanem. Już
kilkanaście dni temu zaczęło mnie boleć, ale brałem leki przeciwbólowe oraz przeciwzapalne i grałem. W ostatnim meczu wysiłek był tak duży, że kolano nie wytrzymało. Spuchło i bardzo
boli" - opowiada Wlazły.
Pod znakiem zapytania stoi pozostanie w Bełchatowie Krzysztofa Ignaczaka, któremu skończył się kontrakt ze Skrą. W tym tygodniu ma spotkać się z wiceprezesem Piechockim, by rozmawiać o jego przedłużeniu. "Skra ma pierwszeństwo. Na razie szanse pozostania w Bełchatowie oceniam na 70 do 30. Nie ma co się spieszyć, bo czasu mamy dużo" - mówi "Gazecie Wyborczej" reprezentacyjny libero.
Pod znakiem zapytania stoi pozostanie w Bełchatowie Krzysztofa Ignaczaka, któremu skończył się kontrakt ze Skrą. W tym tygodniu ma spotkać się z wiceprezesem Piechockim, by rozmawiać o jego przedłużeniu. "Skra ma pierwszeństwo. Na razie szanse pozostania w Bełchatowie oceniam na 70 do 30. Nie ma co się spieszyć, bo czasu mamy dużo" - mówi "Gazecie Wyborczej" reprezentacyjny libero.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|