Dziennik Gazeta Prawana logo

"Złotka" wolą macierzyństwo niż grę w reprezentacji

20 kwietnia 2011, 16:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Złotka" wolą macierzyństwo niż grę w reprezentacji
Newspix
Szkoleniowiec reprezentacji siatkarek Jerzy Matlak jeszcze nie wysłał powołań do kadry, ale już wie, że czekają go kłopoty. Część zawodniczek chce wyleczyć kontuzje, inne planują urlopy macierzyńskie.

Matlak spokojnie i ze zrozumieniem podchodzi do absencji zawodniczek. "Jestem już po rozmowach i wiem, że nie na wszystkie będę mógł liczyć. Dziewczyny mają w planach urlopy macierzyńskie, inne, jak Joanna Kaczor czy Katarzyna Gajgał, po sezonie ligowym muszą zrobić porządek ze zdrowiem. Żadna natomiast nie odmówiła mi bez wyraźnego powodu" - powiedział PAP selekcjoner.

Jak podkreślił, bez względu kłopoty kadrowe, nie zamierza jednak rezygnować z prowadzenia drużyny.

"Słyszałem, że ze względu na stan zdrowia mojej żony mam zakończyć pracę z kadrą. Nie do końca mogę zlokalizować źródła tych informacji, aczkolwiek mam pewne przypuszczenia. Nie polega to na żadnej prawdzie. Mam ważną umowę, byłem ileś razy weryfikowany i będę pracował bez względu na to, jak duże kłopoty będę miał z zawodniczkami" - zapewnił.

"Nikt też z władz związku mi niczego nie sugerował w tym temacie. Czy jak przyjdzie nowy trener, to co - dziewczyny nagle wyzdrowieją, a inne zrezygnują z zajścia w ciążę? Plotki zawsze były, są i będą, ktoś ma ku temu powody, że by je rozpowiadać. Nie jestem w stanie z nimi walczyć, czy się z nich tłumaczyć" - dodał.

Wiadomo, że w kadrze nie zagra Katarzyna Skowrońska-Dolata, która od ubiegłego roku jest w konflikcie z Matlakiem. Zabraknie też etatowej libero Marioli Zenik, która nieprzerwanie przez siedem lat występowała w reprezentacji i chce teraz odpocząć.

Szkoleniowiec raczej nie będzie mógł liczyć też na jedną z najlepszych siatkarek ostatnich lat - Małgorzatę Glinkę-Mogentale.

"Rozmawiałem z Gośką na temat gry w kadrze. Wszystko wskazuje na to, że nie zagra z nami na mistrzostwach Europy. Ona też jeszcze nie podjęła decyzji dotyczącej swojej przyszłości - czy dalej grać będzie w Stambule, czy może wróci do Polski. Ja natomiast nie naciskam. Przecież w ubiegłym roku jej udział w mistrzostwach świata był w pewnym momencie abstrakcją, a w końcu pojechała z nami i bardzo nam pomogła" - przyznał Matlak.

Innym zmartwieniem trenera jest fakt, że kilka siatkarek, które już wcześniej były powoływane do kadry, jak na przykład Klaudia Kaczorowska, Ewelina Sieczka czy Katarzyna Konieczna, w swoich klubach są często tylko rezerwowymi.

"Niestety, po prostu przegrywają rywalizację, czy to z zagranicznymi zawodniczkami, czy bardziej doświadczonymi. Nie jest to jednak powód, by zamykać im drogę do kadry" - zaznaczył Matlak.

Oficjalne powołania do reprezentacji sztab szkoleniowy wyśle prawdopodobnie pod koniec maja. Po zakończeniu rozgrywek PlusLigi kadrowiczki otrzymają ponad trzy tygodnie urlopu, a pierwsze zgrupowanie rozpocznie się 25 czerwca. Na początku lipca biało-czerwone wezmą udział turnieju Jelcyna w Moskwie. W sierpniu Polki zagrają w cyklu World Grand Prix, a jedną z najważniejszych imprez w tym roku będą mistrzostwa Europy, które rozegrane zostaną we Włoszech i Serbii (22.09-2.10). Polski zespół ma też obiecaną "dziką kartę" na udział w listopadowym Pucharze Świata w Japonii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj