Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier Tusk zjadł śniadanie z pogromcami Rosjan

20 września 2011, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Tusk zjadł śniadanie z pogromcami Rosjan
Newspix
Premier Donald Tusk spotkał się we wtorek na uroczystym śniadaniu z reprezentacją Polski siatkarzy, którzy wywalczyli w Wiedniu brązowy medal mistrzostw Europy, po wygranej w decydującym meczu z Rosją 3:1.

"Zrobiliście nam wielką radość, i to podwójną. Po pierwsze, nie zawsze w naszej historii potrafiliśmy doceniać zwycięzców, którzy osiągali sukcesy, a wy swoją pracą, ale też umiejętnościami, talentem, czasami fantazją, pokazujecie, że w Polsce można na trwałe budować takie fundamenty do sukcesu. Za to wam dziękuję" - powiedział Tusk.

"A po drugie, dla Polski wygrać z Rosją, czy w hokeja, czy w innej dyscyplinie, to duża satysfakcja. Wlaliście nam w serca bardzo dużo otuchy i za to też chciałem wam podziękować" - dodał premier.

Po trwającym godzinę śniadaniu kapitan drużyny narodowej Piotr Gruszka oraz jej trener Andrea Anastasi przekazali premierowi koszulkę z numerem 1 oraz brązowy medal ME.

"Dziękujemy za szacunek i docenienie naszego sukcesu. W podobnej atmosferze chcielibyśmy się spotkać po igrzyskach w Londynie" - powiedział Gruszka.

"Z premierem rozmawialiśmy o różnych rzeczach, także o polityce, ale krótko. Przede wszystkim jednak o sporcie, na którym Donald Tusk się świetnie zna. Żadnej gafy nie było" - mówił dziennikarzom kapitan kadry.

Pytany o to, kto oddał premierowi w prezencie swój medal, Gruszka odpowiedział: "Nikt. Ten dodatkowy załatwił prezes. Widocznie już wcześniej wiedział, że będzie potrzebny".

Po uroczystym śniadaniu z premierem, w którym uczestniczył także minister sportu Adam Giersz, siatkarze i działacze podkreślali, że teraz celem jest zdobycie medalu przyszłorocznych igrzysk. "W ostatnich latach zdobywaliśmy medale mistrzostw świata i Europy. Brakuje tylko olimpijskiego, ale postaramy się go przywieźć z Londynu" - powiedział prezes Polskiego Związku Siatkówki Mirosław Przedpełski.

"Ale najpierw trzeba się tam zakwalifikować, a to też nie będzie łatwe" - dodał libero kadry Krzysztof Ignaczak.

"Myślę, że wszyscy są z nas dumni, bo udało nam się wyrwać medal po meczu z naszym odwiecznym rywalem. To smakuje podwójnie. Dobrze też, że udało nam się zakończyć mistrzostwa zwycięstwem, bo po przegranym meczu, nawet w finale, atmosfera pewnie nie byłaby taka radosna" - zaznaczył Ignaczak.

W niedzielnym meczu o brązowy medal ME Polska zwyciężyła w Wiedniu Rosję 3:1. W finale Serbowie pokonali Włochów 3:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj