Informacja o karach dla Kubiaka i Bieńka pojawiła się na początku w bułgarskich mediach. Potwierdził ją Bożinow, zaznaczając, że to nie sami zawodnicy będą płacić, ale polska federacja, która za nich odpowiada.
- relacjonował Bożinow.
Jak dodał, po raz pierwszy podczas organizowanych przez Bułgarię i Włochy mistrzostw nałożono taką karę. "Przynajmniej z tego co wiem. A na pewno pierwszy raz w Warnie" - zastrzegł.
Na stwierdzenie, że wcześniej wielu zawodników z różnych drużyn omijało już miejsce, w którym po meczach czekają na nich dziennikarze, podkreślił, że FIVB nakazała zwracać na to szczególną uwagę ze względu na sytuację z sobotniego wieczora.
- zaznaczył.
Po wcześniejszych meczach biało-czerwonych Kubiak zawsze był do dyspozycji przedstawicieli mediów. Także z Bieńkiem dziennikarze mieli wcześniej okazję porozmawiać.
We wtorkowy wieczór odbędzie się ostatni mecz grupy D, która rozgrywa spotkania właśnie w Warnie. W nim broniący tytułu biało-czerwoni zmierzą się z ekipą współorganizatorów mundialu. Polacy mają na razie na koncie komplet zwycięstw i potrzebują wygrania dwóch setów z Bułgarami, by z pierwszego miejsca w tabeli awansować do drugiego etapu rywalizacji.