- podkreślił Kurek.
Jego zdaniem na tle rywali biało-czerwoni grali równo i prezentowali się najlepiej. - ocenił.
W finale podopieczni Vitala Heynena pokonali Brazylijczyków 3:0. Nauczeni jednak różnymi doświadczeniami do końca starali się zachować skupienie.
- podsumował 30-letni siatkarz.
Przyznał jednocześnie, że jemu i kolegom dało o sobie znać w niedzielę zdenerwowanie, mimo że nie było to dostrzegalne na zewnątrz.
- podkreślił.
Do Kurka w ostatnich latach przylgnęła łatka zawodnika, który nie wytrzymuje presji i nie jest w stanie być liderem reprezentacji w najważniejszych spotkaniach. Zmieniło się to w ostatnich dniach - rozkręcał się wraz ze wzrostem stawki meczów, a zarówno w półfinale, jak i w finale mundialu był kluczową postacią biało-czerwonych.
- zaznaczył.
Udany występ w tegorocznych MŚ i indywidualne wyróżnienie w przypadku tego gracza są tym bardziej znaczące, że w ostatnim momencie zrezygnował z niego cztery lata temu Stephane Antiga. Wówczas biało-czerwoni pod wodzą Francuza także sięgnęli po złoty medal i to w ojczyźnie.
- zauważył.
Po finale rozmawiał dłuższą chwilę z jednym z Brazylijczyków - Luizem Felipe Fontelesem. - dodał Kurek.