Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Szalpuk: Mistrzostwo świata dedykuję dziewczynie, rodzicom, przyjaciołom, kibicom i... dziennikarzom

1 października 2018, 08:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Michał Kubiak (L) i Artur Szalpuk (P)
Michał Kubiak (L) i Artur Szalpuk (P)/PAP
Artura Szalpuk, który stał w się w tym sezonie jednym z podstawowych siatkarzy reprezentacji Polski, od razu po wygraniu finału mistrzostw świata wiedział, jak będzie świętował ten sukces. "Najpierw szampan w szatni, a potem...melisa" - zdradził 23-letni gracz.

Szalpuk był jednym z zawodników, którzy najdłużej rozmawiali z dziennikarzami w Turynie po wygranym przez biało-czerwonych finale czempionatu globu z Brazylią 3:0. Cierpliwie odpowiadał na pytania, ale przyznał, że zależało mu, by jak najszybciej dołączyć do kolegów w szatni, by wspólnie świętować sukces.

- zaznaczył.

Przedstawiciele prasy pytali go, czy spodziewał się, że wraz z kolegami tak szybko rozstrzygną na swoją korzyść decydujące spotkanie.

- podsumował przyjmujący PGE Skry Bełchatów.

Podczas zakończonego w niedzielę mundialu był podstawowym zawodnikiem w polskim zespole. Jak przyznał, na koniec dały mu się we znaki trudy turnieju.

- zadeklarował.

Szalpuk został spytany także o kluczowy - według niego - moment MŚ w kontekście finałowego sukcesu biało-czerwonych.

- zwrócił uwagę.

Przyjmujący zaznaczył, że bardzo istotnym elementem przy wywalczeniu złotego medalu MŚ była postać trenera Vitala Heynena.

- przyznał.

23-letni zawodnik miał przygotowaną w głowie całą listę osób, którym dedykuje wywalczony w Turynie krążek.

- zaznaczył z uśmiechem.

Piotr Nowakowski przyznał, że niektórzy z biało-czerwonych złożyli przed imprezą deklaracje dotyczące tego, co zrobią, jeśli wywalczą złoty medal. Środkowy nie chciał jednak podawać szczegółów. Konsekwentny w tym był także Szalpuk.

- zastrzegł.

Zanim wróci do klubu powinien dostać nieco czasu na odpoczynek. - skwitował żartobliwie.

Od przyszłego roku na jego pozycji wzrośnie konkurencja w kadrze, bowiem pod koniec lipca kończy się okres karencji nałożonej na Wilfredo Leona. Kubańczyk z polskim paszportem jest uznawany obecnie za jednego z najlepszych, o ile nie najlepszego zawodnika na świecie.

- zapewnił gracz Skry.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj