O tym wieczorze gwiazdor polskiej siatkówki Sebastian Świderski chciałby jak najszybciej zapomnieć. Siatkarz włoskiej Maceraty zderzył się na boisku z kolegą z zespołu i trzeba go było znieść z boiska. Takiego uderzenia nie wytrzymałby zresztą nikt - Świderskiemu wbiło się w głowę kolano Renato Felizarda.
Wszystko zdarzyło się podczas meczu pomiędzy reprezentacją Włoch i zagranicznymi gwiazdami Serie A. W czasie jednej z akcji w obronie Świderski zderzył się ze środkowym Renato Felizardo. Wyglądało to naprawdę groźnie...
Świderski nie pojawił się już na parkiecie. Nie wiadomo jeszcze jak groźny jest uraz. Na szczęście pierwsze opinie lekarskie nie wskazują na uszkodzenie kręgosłupa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|