Dziennik Gazeta Prawana logo

Simon Ammann zatrzymany przez policję

15 lutego 2010, 11:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeszcze kilka dni temu frunął na skoczni po złoty medal igrzysk olimpijskich w Vancouver. Szwajcarski skoczek, dzień po tym jak pokonał Adama Małysza, miał już jednak kłopoty z prawem. Simon Ammann został zatrzymany przez kanadyjską policję.

Trzykrotny mistrz olimpijski zaspał i wraz z rzecznikiem prasowym pędził samochodem na konferencję prasową.

Samochód prowadził rzecznik prasowy szwajcarskiej kadry Christian Stahl, który popędzany był przez Ammanna. Skoczek po prostu zaspał, a potem przekraczając prędkość Szwajcarzy próbowali nadrobić stracony czas, dopóki nie zostali zatrzymani przez kanadyjską policję.

"W pewnym momencie usłyszałem wyjące za nami syreny. Myślałem, że policja chce nas wyprzedzić. Okazało się, że te syreny dotyczyły nas" - opowiadał Ammann.

"Policjanci nie rozpoznali Simiego, a my też nic im nie mówiliśmy, ponieważ chcieliśmy jak najszybciej odjechać" - dodał rzecznik prasowy.

Za przekroczenie prędkości, Stahl został ukarany mandatem w wysokości 138 dolarów kanadyjskich. Uśmiechnięty Ammann zadeklarował jednak spłatę połowy tej kwoty, ponieważ to z jego powodu kierowca przekroczył prędkość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj