Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny skoczek narciarski miał wypadek na rowerze. We krwi wykryto 2,5 promila alkoholu

21 kwietnia 2026, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słynny skoczek narciarski miał wypadek na rowerze. We krwi wykryto 2,5 promila alkoholu
Słynny skoczek narciarski miał wypadek na rowerze. We krwi wykryto 2,5 promila alkoholu/Shutterstock
Robert Kranjec trafił do szpitala. Słynny słoweński skoczek narciarski doznał poważnych obrażeń w wyniku wypadku na rowerze. Według miejscowych mediów 44-latek był pod wpływem alkoholu.

Kranjec przetransportowany śmigłowcem do Lublany

Do wypadku z udziałem słoweńskiego skoczka narciarskiego doszło w okolicy wsi Spodnja Lipnica. Według relacji świadków Kranjec zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w krawężnik. W wyniku upadku sportowiec doznał poważnych obrażeń.

Po udzieleniu pierwszej pomocy medycznej Kranjec został przewieziony do pobliskiego szpitala. Na miejscu lekarze stwierdzili, że skoczek narciarski wymaga specjalistycznej opieki i w efekcie 44-latka przetransportowano śmigłowcem do kliniki w Lublanie. Obecnie stan poszkodowanego jest poważny, ale stabilny.

Ponad dwa promile w organizmie skoczka narciarskiego

Słoweńskie media informują, że Kranjec w momencie wypadku był pod wpływem alkoholu. Zgodnie z ustaleniami policji skoczek narciarski miał mieć 2,5 promila we krwi.

Kranjec karierę sportową zakończył w 2019 roku. W swoim dorobku ma tytuł mistrza świata w lotach narciarskich. Słoweniec dwukrotnie zdobył małą Kryształową Kulę przyznawaną za triumf w Pucharu Świata w lotach narciarskich. Były skoczek może się też pochwalić brązowym medalem igrzysk olimpijskich w Salt Lake City w 2002 roku zdobytym w konkursie drużynowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraArgentyńczycy żądają powtórki finał mundialu. Podali jeden powód »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj