Dziennik Gazeta Prawana logo

Były bramkarz reprezentacji skazany za jazdę pod wpływem alkoholu

5 lutego 2025, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jens Lehmann
Jens Lehmann/shutterstock
Jens Lehmann na swoim koncie ma sporo "grzechów". Teraz za jeden z nich przyszło mu słono zapłacić. Dosłownie! Były bramkarz reprezentacji Niemiec został skazany za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Wyrok sądu mocno uderzył go po kieszeni.

Lehmann zapisał piękną kartę w historii futbolu

Lehmann to jeden z najwybitniejszych niemieckich bramkarzy. W swoim piłkarskim CV może się pochwalić gra w barwach takich klubów jak: Schalke Gelsenkirchen, Borussia Dortmund, Arsenal Londyn czy AC Milan. W dorobku ma tytuły mistrza Niemiec, Anglii i Włoch. Z narodową drużyną naszych zachodnich sąsiadów zdobył srebrny medal mistrzostw świata w 2002 roku i brązowy, cztery lata później.

Poza boiskiem Lehmann może się pochwalić bogatą "kartotekę". Był golkiper reprezentacji Niemiec do aniołków nie należy.

Lehmann sporo ma na sumieniu

55-latek w przeszłości napadł na kierowcę innego samochodu. Za użycie wobec mężczyzny przemocy został ukarany przez sąd grzywną. Na swoim koncie ma również rasistowskie, ksenofobiczne oraz homofobiczne wpisy, wypowiedzi i żarty.

Na tym nie koniec. Całkiem niedawno Lehmann usiłował zniszczyć 92-letniemu sąsiadowi garaż piłą mechaniczną, ponieważ zasłaniał mu widok na jezioro.

Lehmann wracał autem z Oktoberfest

Teraz w sądzie swój finał znalazła sprawa z końca września 2024 roku. Lehmann został w nocy zatrzymany przez policję w centrum Monachium. Były bramkarz pod wpływem alkoholu wracał samochodem z Oktoberfest.

Najdroższa przejażdżka w życiu Lehmanna

Sąd wziął pod uwagę, że to nie pierwsze wykroczenie Lehmanna i wymierzył mu surową karę finansową. Teraz niemiecki sąd w końcu wydał wyrok skazujący za jazdę po pijanemu. Według niemieckiego dziennika "Bild" Lehmann musi zapłacić 171 tysięcy euro! W przeliczeniu na złotówki daje to sumę około 723 tysięcy. To z pewnością była najdroższa przejażdżka w życiu byłego piłkarza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRasistowski atak na Mbappe. Piłkarz odpowiedział na haniebne słowa senatorki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj