Kubackiemu urodził się syn
Cóż, pracuję w takich warunkach, jakie są mi dane. Robię wszystko, aby do zimowych startów przygotować się najlepiej, jak tylko mogę. Myślę, że zaczyna procentować to, co do tej pory zrobiliśmy. Na pewno jest jeszcze trochę pracy do wykonania, widzę jednak postęp. To mnie bardzo buduje - powiedział zawodnik, któremu urodził się syn (ma też córki).
36-letni skoczek narciarski przyznał, że połączenie obowiązków rodzicielskich z tymi związanymi z karierą sportową nie będzie łatwe. Jakoś to trzeba będzie pogodzić. Mamy jednak pomoc ze wszystkich stron - zapewnił Kubacki.
Poinformował, że mama synka czuje się dobrze. Chłopczyk, który według przekazanej już wcześniej przez skoczka informacji na jednym z portali społecznościowych "pojawił się na świecie dużo wcześniej", będzie musiał jeszcze przez jakiś czas zostać w szpitalu.
Kubacki zrobił krok do przodu
Kubacki w środę wystartował w Memoriale Olimpijczyków w Szczyrku. W zawodach rozegranych na igelicie zajął ósme miejsce (osiągnął 100,0 i 100,5 m, nota - 268,0 pkt). Na pewno odległości były stosunkowo krótkie. Jednak porównując te skoki do tych z wtorkowego treningu, to wyglądało to dużo lepiej. W trakcie zawodów nie odstawałem bardzo od reszty. Na pewno w 100 procentach nie mogę być zadowolony, ale krok do przodu zrobiłem - ocenił skoczek.
Kubacki przyznał, że głównym celem letnich startów jest dobre przygotowanie się do sezonu zimowego. Jednak drogą do tego są dobre skoki oddawane już latem. Nie da się tego oddzielić - podkreślił nasz mistrz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
