Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz: Po Ga-Pa chciałem skończyć karierę

14 stycznia 2009, 09:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Podczas Turnieju Czterech Skoczni Adam Małysz był w fatalnej formie. Setki czarnych myśli przebiegały mu przez głowę. "Po konkursie w Ga-Pa byłem załamany. Zastanawiałem się, czy nie skończyć kariery. Czy to już koniec mojego skakania?" - rozmyślał przybity Orzeł z Wisły. Małysz, jak na mistrza przystało, podniósł się jednak i będzie walczył, dopóki starczy mu sił.

Dlatego poleciał do Finlandii na treningi z Hannu Lepistoe. "Potrzebuję doświadczonego trenera. Z Łukaszem Kruczkiem i resztą kadry chcę współpracować, nie rywalizować. - tłumaczy Małysz.

W Lahti Małysz i Lepistoe próbowali rozwiązać kłopoty z techniką odbicia. Wcześniej Łukasz Kruczek też starał się pomóc, ale robił to chaotycznie. "Robiliśmy wszystko, by przedłużyć odbicie. By nie było szybkie, tylko spokojne i miarowe. Zmieniałem też pozycję dojazdową, bo była zła. Co skok to jeździłem inaczej. Kombinowaliśmy: może tak, a może tak" - opowiada skoczek.

Z Lepistoe było inaczej. - oznajmił. I wtedy forma Małysza poszła do przodu. "Cieszę się, że przynajmniej próbowałem coś zmienić" - przyznaje Adam. Stąd najgorsze myśli" - kończy Orzeł z Wisły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj