Małysz potwierdził, że jest faworytem niedzielnego konkursu. Leciał płynnie i dobrze stylowo, ale przede wszystkim daleko. Skoczyła 127,5 metra. Pół metra dalej skoczył Szwajcar Simon Amman, który wygrał kwalifikacja.
Bardzo dobrze zaprezentował się Stoch. Wylądował na 120. metrze co dało mu wysoką 10. lokatę. Piotr Żyła skoczył 109,5 metra, co wystarczyło do awansu do sobotniego konkursu, ale nie wróży sukcesu w zawodach. W konkursie nie wystąpi natomiast Stefan Hula, który zajął 52. miejsce w kwalifikacjach (101,5 metra).
Do końca rywalizacji o Puchar Świata pozostało jeszcze siedem konkursów indywidualnych. Adam Małysz, do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Jacobsena, traci 234 punkty. "Żeby dogonić Jacobsena, musiałbym skakać tylko tak, jak na średniej skoczni w Sapporo, a on słabo. Nie mówię, że to nierealne, ale bardzo trudne. Psychicznie czuję się bardzo mocny" - przyznał Małysz.
W sobotę odbędzie się konkurs w drużynowy, w którym najpewniej zadebiutuje 16-latek Maciej Kot.
Program zawodów w Lahti:
Sobota:
15.30 seria próbna
16.15 pierwsza seria konkursu drużynowego
Niedziela:
13.00 seria próbna
13.45 pierwsza seria konkursowa
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.