Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz: Gdyby nie on, to już bym nie skakał

1 marca 2011, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Małysz: Gdyby nie on, to już bym nie skakał
Newspix
Adam Małysz i Hannu Lepistö byli razem na czterech wielkich imprezach. Z trzech z nich wrócili z medalami. Małysz twierdzi, że gdyby nie pomoc Lepistö, nie byłby już skoczkiem.

Podczas mistrzostw świata w Sapporo w 2007 roku Adam pod okiem sędziwego Fina sięgnął po złoto. Rok temu na igrzyskach olimpijskich w Vancouver cieszyli się z dwóch srebrnych medali. Teraz dodali do kolekcji brąz wywalczony na normalnej skoczni w Oslo. Tylko w Libercu, dwa lata temu, Małysz był bez formy. Dzisiaj Adam przyznaje, że bez fińskiego trenera już dawno nie byłby skoczkiem.

- Bardzo duża w tym wszystkim zasługa Hannu. Nie boję się powiedzieć, że to obecnie najlepszy trener na świecie. Gdyby nie zgodził się na naszą współpracę, to pewnie wcześniej skończyłbym karierę - mówi Małysz.

Lepistö prowadził całą naszą kadrę w sezonach 2006-2008. Kiedy Polski Związek Narciarski pożegnał się z nim w mało elegancki sposób, Małysz trenował razem z kadrą i obecnym jej trenerem Łukaszem Kruczkiem. Jednak zażyczył sobie powrotu „Dziadka", jak nazywa Hannu. Podczas Turnieju Czterech Skoczni powiedział, że już nie wyobraża sobie już pracy z kimś innym.

W Oslo dodał: - Hannu potrafi się znaleźć w każdej sytuacji i umie dopracować trening pod każdego skoczka. Teraz nie ma co prawda tego problemu, bo zajmuje się tylko mną, ale gdyby miał pod opieką więcej zawodników, to też byłoby dobrze. Hannu non stop gdzieś dzwoni i kontaktuje się z kolegami, ciągle wymieniają opinie. On cały czas chce się uczyć i nie ma dość skoków.

>>> Dziurawa defensywa Legii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sports.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj