W narciarstwie biegowym dla Norwegów najbardziej prestiżowe konkurencje to "5-milówka" dla mężczyzn i "3-milówka" dla kobiet, nazywane tak od długości norweskiej mili wynoszącej 10 kilometrów.

Reklama

Podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver w 2010 roku na dystansie 30 kilometrów stylem klasycznym triumfowała Kowalczyk przed Bjoergen. Rok później w mistrzostwach świata w Oslo złoty medal, tym razem techniką dowolną, zdobyła nieoczekiwanie Norweżka Therese Johaug przed Bjoergen i Kowalczyk.

Ten dystans to kwintesencja biegów narciarskich. Wygrałam ten bieg podczas MŚ w 2005 roku w Obersdorfie lecz złotego medalu w najważniejszej dla mnie imprezie, MŚ w Oslo pozbawiła mnie Therese. Przykro mi było przegrywać na Holmenkollen. Tym razem zamierzam się odegrać. Wiem że w Val di Fiemme będę walczyła nie tylko z moją koleżanką lecz również ponownie z Justyną Kowalczyk, ale w ogóle o tym nie myślę. Ten medal będzie mój - powiedziała Bjoergen.

Bjoergen wystartuje również w Tour de Ski. W sezonach 2009/10 i 2010/11 nie uczestniczyła w tym cyklu, nie chcąc tracić sił przed igrzyskami olimpijskimi w Vancouver i MŚ w Oslo. W ostatniej edycji zajęła drugie miejsce, za Kowalczyk, i w nadchodzącym sezonie zapowiedziała walkę o zwycięstwo. "W historii tej imprezy nie triumfował jeszcze nikt z Norwegii. To wstyd, więc nadszedł czas, aby to uczynić".

Trener Norweżki Egil Kristiansen zapewnił w dzienniku internetowym "Nettavisen", że reprezentacja Norwegii wystąpi w TdS w najsilniejszym składzie. "Marit i Therese jeszcze nigdy w karierze nie były lepiej przygotowane do sezonu niż obecnie, więc TdS nie powinien zakłócić przygotowań do MŚ, a wręcz odwrotnie, tak jak ostatni TdS nie przeszkodził Marit w zdobyciu Pucharu Świata".