zwierzył się w rozmowie z PAP szkoleniowiec.
Dodał, że bardzo się cieszy z przylotu 21-letniej córki, studentki ostatniego roku Uniwersytetu w Aberdeen.
- powiedział Wierietielny.
Podkreślił, że okres świąt Bożego Narodzenia jest dla niego jednym z najpiękniejszych, najbardziej magicznym czasem przesyconym dobrocią, miłością, spokojem, otwartością na drugiego człowieka. Wyjątkowe znaczenie ma też dla niego kolacja.
- zaznaczył.
Na jaki upominek liczy trener? - dodał.
Od października Wierietielny mieszka w Poroninie. Przeniósł się na Podhale z żoną po prawie 30 latach pobytu w Wałbrzychu.
- powiedział.
Pytany czy obliczał kiedyś, ile czasu w roku może się cieszyć rodziną, odparł: "Nie prowadzę takiej statystyki. Po prostu taka jest moja praca i jeżeli ma przynosić oczekiwane przeze mnie i moją podopieczną efekty, musi być tak, jak dotychczas. I nie ma na to żadnej rady" - podkreślił 65-letni Aleksander Wierietielny.