Po upadku Justyny Kowalczyk w czasie biegu sprinterskiego atmosfera między nią i Aleksandrem Wierietielnym jest napięta. Na linii trener - zawodniczka aż iskrzy. Sytuację może uspokoić tylko szybkie zdobycie medalu podczas mistrzostw świata w Val di Fiemme.
Nie najlepiej zaczęło się dziać po czwartkowym biegu sprinterskim. Polka miała walczyć o medal, a przez swój błąd i upadek zajęła dopiero szóste miejsce.
- powiedział w rozmowie z onet.pl Wierietielny.
W 2007 roku w japońskim Sapporo nasza narciarka nie zdobyła żadnego medalu. Oby słowa szkoleniowca nie okazały się złą wróżbą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newspix
Powiązane
Zobacz
|