Dziennik Gazeta Prawana logo

Mąż Revol: Elisabeth i Tomasz nie podejmowali nadmiernego ryzyka, atakując szczyt Nanga Parbat

29 stycznia 2018, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz
Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz/Facebook
Polska ekipa ratunkowa ruszyła spod K2 na ratunek uwięzionym na Nanga Parbat Elisabeth Revol i Tomaszowi Mackiewiczowi. Adam Bielecki i Denis Urubko zdołali dotrzeć tylko do Francuzki. Jej mąż w rozmowie z radiem RMF FM przyznał, że przeżył chwilę grozy.

Revol obecnie przebywa w szpitalu w Islamabadzie. Ma liczne odmrożenia. Najbardziej ucierpiały dłonie i stopy. - mówi małżonek Elisabeth Revol.

Jean-Christophe Revol w rozmowie z radiem RMF FM przyznał, że w ostatnich dniach przeżył chwile grozy. - żony Tomka - zaznacza Francuz.

Mąż Revol podkreślił, że Elisabeth i Tomasz nie podejmowali nadmiernego ryzyka atakując wierzchołek Nanga Parbat. - twierdzi Jean-Christophe Revol.

Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę wejścia zimą na Nanga Parbat, a Revol po raz czwarty. W grudniu wyruszyli we dwójkę, działali w stylu alpejskim, sportowym, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach.

20 stycznia rozpoczęli wspinaczkę na wierzchołek, ale ostatecznie zeszli do obozu drugiego. 22 stycznia z nadesłanego przez Francuzkę SMS wynikało, że są w obozie trzecim, planują wyjście wyżej i atak szczytowy 25 stycznia. Tego dnia byli na wysokości około 8000 m i według Revol stanęli na wierzchołku. W południe chmury przesłoniły kopułę szczytową, a polsko-francuska para w odwrocie utknęła na wysokości ok. 7400 m.

Na pomoc ruszyła ekipa polskich himalaistów - oprócz Bieleckiego i Urubki, Botor i Tomala - uczestnicząca w wyprawie na K2, szczycie odległym od Nanga Parbat w linii prostej o prawie 200 km. Dotarli dwoma helikopterami blisko obozu pierwszego na Nanga Parbat. Mimo zapadających ciemności, wspinaczkę rozpoczęli Bielecki i Urubko. Około drugiej czasu miejscowego spotkali schodzącą z góry Revol.

Nanga Parbat (8126 m) jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Świadczy o tym chociażby liczba dotychczasowych zdobywców, nieznacznie przekraczająca 300 osób.

Pod względem wypadków śmiertelnych "Naga Góra" zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2 (8611 m). Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895-1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle.

W środowisku wspinaczy Nanga Parbat nazywana jest "zabójczą górą". Posiada największą wysokość względną na świecie - około 7000 m. Baza główna po stronie północnej znajduje się około 3600 m n.p.m i jest najniżej położoną ze wszystkich baz pod ośmiotysięcznikami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj