W minioną sobotę kibiców obiegła mrożąca krew w żyłach informacja o tym, że nadzieja polskich skoków Klimek Murańka trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami kręgosłupa oraz głowy. Na szczęście następcy Adama Małysza nic poważnego się nie stało. "To media zrobiły ze mnie kalekę" - mówi 13-latek.
Jeszcze w tym samym dniu Klimek czuł się na tyle dobrze, że przez trzy godziny pływał na basenie. W niedzielę natomiast wybrał się na wycieczkę w góry. Młody
skoczek zapowiada, że już za tydzień powróci na skocznię.
"Media zrobiły ze mnie kalekę. Według mnie, to był zwykły wypadek, a nie celowe działanie kolegów. Z drugiej strony wiadomość o tym wypadku trafiła do milionów ludzi i dostałem wiele życzeń szybkiego powrotu do zdrowia. To akurat było miłe" - mówi serwisowi skijumping.pl 13-letni zawodnik.
"Media zrobiły ze mnie kalekę. Według mnie, to był zwykły wypadek, a nie celowe działanie kolegów. Z drugiej strony wiadomość o tym wypadku trafiła do milionów ludzi i dostałem wiele życzeń szybkiego powrotu do zdrowia. To akurat było miłe" - mówi serwisowi skijumping.pl 13-letni zawodnik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|