Wiele wskazuje na to, że Wisła ukradnie Zakopanemu organizację narciarskiego Pucharu Świata. Nowa skocznia w mieście Adama Małysza jest już gotowa i przeszła chrzest bojowy podczas letnich mistrzostw Polski. "Przed dwa, trzy lata trzeba będzie tu organizować mniejsze imprezy" - uspokaja jednak prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.
Mieszkańcy Wisły nie zadowolą się jednak okruszkami. Chcą mieć na swojej skoczni największe zawody. Takie jak Puchar Świata, dotychczas rozgrywany w Zakopanem.
Krajanie Małysza muszą na to jeszcze poczekać. "Przez dwa, trzy lata trzeba będzie organizować po kilka mniejszych imprez w sezonie, by wszystkie kwestie organizacyjne zostały dopracowane perfekcyjnie. I wtedy można zacząć myśleć dalej" - tłumaczy w "Sporcie" Tajner.
O to, by zmienić miejsce pucharowych zawodów w Polsce, zabiega już nawet dyrektor Pucharu Świata Walter Hoffer. "Zanim jednak tak się stanie, związek musi mieć pewność, że te konkursy będą zorganizowane na najwyższym poziomie" - kończy Tajner.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|