Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz: Byłem straszliwie załamany

20 grudnia 2008, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adam Małysz był strasznie przybity po serii treningowej na obiekcie w Engelbergu. "Byłem załamany. Nie chciało jechać i tyle" - wspomina. Na szczęście Orzeł z Wisły dobrze zaprezentował się później w kwalifikacjach. Nasz zawodnik zajął w nich siódme miejsce i wraz z trzema kolegami z reprezentacji awansował do konkursu.

"I w Ramsau, i tutaj w czwartek na treningu - w porównaniu z innymi - jeździłem całkiem przyzwoicie. A nagle tracę do Thomasa Morgensterna 2,5 km/h. . Nie ma szans, na dobrą odległość. Nie chciało jechać i tyle. . Oglądaliśmy go na kamerze i wszystko było w porządku, przynajmniej tak się wydawało, a prędkość wyszła fatalna" - opowiadał o fatalnym treningu Małysz.

Na szczęście w kwalifikacjach poszło mu dużo lepiej. "Ale ten skok nie był jeszcze taki, jakbym chciał. Muszę dopracować szczegóły" - twierdzi Polak.

Oprócz Małysza do konkursu zakwalifikowało się jeszcze trzech naszych reprezentantów: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj