Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz: Trzeba być spokojnym

20 grudnia 2008, 20:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przerwa nic nie dała. Polscy skoczkowie cały czas spisują się bardzo słabo i chyba już sami nie wierzą, by w najbliższym czasie miało się coś w tej kwestii zmienić. "Trzeba być spokojnym, dążyć do swego, bo bez tego nie byłoby przecież sensu trenować i startować" - mówi Adam Małysz, choć w jego słowach próżno szukać optymizmu.

Małysz, który w ubiegłym tygodniu "szukał" formy w Ramsau, w sobotnim konkursie w Engelbergu był dopiero 21. "Na pewno pierwszy skok konkursowy był całkiem niezły, chociaż do ideału sporo jeszcze brakowało. Widać było po rezultacie - 16 miejsce to już jakiś krok do przodu. Drugi skok był gorszy i nie będę go miło wspominał" - cytuje polskiego mistrza serwis skijumping.pl.

"Cały czas te moje skoki to trochę szukanie, brakuje mi stabilności. Wydaje się, że całkiem dobrą pozycję wypracowałem w Ramsau, ale jeszcze nie jest na tyle dobrze, aby móc konkurować z najlepszymi. Trzeba być spokojnym, dążyć do swego, bo bez tego nie byłoby przecież sensu trenować i startować" - przekonywał.

"Jutro jednak jest nowy dzień i trzeba się do niego przygotować" - dodał na zakończenie Małysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj