Adam Małysz zajął w kwalifikacjach do konkursu w Oberstdorfie zaledwie 28. miejsce i o awans do drugiej serii dzisiejszych zawodów powalczy z Romanem Koudelką. "Wielu skoczków go nie lubi, ale mnie jest tak naprawdę obojętny" - ocenia swojego rywala Orzeł z Wisły. "Moim celem jest powrót na podium" - dodaje odważnie nasz najlepszy skoczek.
>>>Małysz kontra Koudelka w Oberstdorfie
"Bądźmy szczerzy, ja już tyle dokonałem w skokach, że " - podkreśla Małysz.
Rywalizacji z Koudelką się nie boi. "Nie mam nic przeciw systemowi KO. Nie myślałem o tym, z kim chciałbym rywalizować bardziej, z kim mniej" - zaznacza Polak. W świetnej formie są Ammann i Schlierenzauer. "Oni na pewno są faworytami, ale ja wolę się koncentrować na sobie i na tym, by moje skoki były udane" - mówi Małysz, który wie, że w tym momencie nie ma ze Szwajcarem i Austriakiem żadnych szans.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|