Wszystkie chwyty dozwolone - to zasada, która jak ulał pasuje do hokeja na lodzie. Czy bowiem w jakkolwiek innej dyscyplinie sportu zdarza się, żeby zawodnik opuszczał plac gry... pogryziony przez rywala?!
"Nigdy nie przypuszczałem, że coś takiego może się stać. Widać w hokeju można wszystko" - powiedział zawodnik Buffalo Sabres Andrew Peters, po tym, jak w spotkaniu z Ottawą Senators Jarkko Ruutu ugryzł go w rękę.
Za swój niecodzienny wybryk fińskiemu hokeiście przyjdzie słono zapłacić. Władze NHL nałożyły na Ruutu karę 38 tysięcy dolarów i dwóch meczów dyskwalifikacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|