Radwańska jest obecnie dziesiąta w rankingu WTA Tour, natomiast Kirilenko - 24. Obie bardzo dobrze się znają, przyjaźnią, przez kilka lat często występowały razem w deblu. Ich największym sukcesem był wielkoszlemowy półfinał osiągnięty w ubiegłorocznym Australian Open.

Reklama

Poniedziałkowy mecz miał dość nieoczekiwany przebieg, bowiem krakowianka zdobyła, bez większych przeszkód, osiem pierwszych gemów. Dopiero od stanu 2:0 w drugim secie Rosjanka zaczęła stawiać zacięty opór, a przede wszystkim skutecznie odrabiała straty, wygrywając sześć kolejnych gemów i seta 6:2.

Po 61 minutach gry mecz rozpoczął się jakby na nowo i już na otwarcie decydującej partii Radwańska przerwała dobrą passę rywalki. Po serii obustronnych przełamań, prowadziła 1:0 i 2:1, ale później Kirilenko odskoczyła na 5:3.

Polce udało się odrobić stratę i zdobyła cztery ostatnie gemy, rozstrzygając losy meczu po blisko dwuipółgodzinnej walce. Był to ich szósty pojedynek, Radwańska wygrała po raz trzeci z rzędu, poprawiając ich bilans na 4-2, zaś na nawierzchni twardej na 2-2.

Awans do czwartej rundy dał krakowiance 140 punktów do rankingu WTA Tour oraz premię w wysokości 32 tysięcy dolarów. Jej kolejną rywalką może być młodsza siostra Urszula, ale stoi przed nią Białorusinka Wiktoria Azarenko (nr 8.).

Polka korzysta z tzw. "zamrożonego rankingu" na 74. pozycji, czyli sprzed ubiegłorocznej kontuzji kręgosłupa (pęknięcie jednego z kręgów w odcinku lędźwiowym), która wyeliminowała ją z gry na ponad sześć miesięcy. W wyniku tej przerwy spadła z pierwszej do trzeciej setki klasyfikacji. Obecnie jest 172. na świecie.