Kubot wygrał pierwszego seta 6:3, drugiego Francuz również 6:3, a w trzecim jest remis 3:3.

Już na otwarcie meczu Kubot wykorzystał brak koncentracji rywala i przełamał jego serwis, a po utrzymaniu swojego prowadził na 2:0. Drugiego "breaka" zdobył w piątym gemie i było już 4:1.

W szóstym gemie sam nieoczekiwanie przegrał swoje podanie, psując trzy ostatnie piłki, w tym dwie z woleja. Chwilę później powiększył jednak prowadzenie 5:3, by zakończyć trwającego 31 minut seta, przełamując rywala do zera.

To wyraźnie zezłościło mierzącego 195 centymetrów Francuza, który podjął większe ryzyko i strzelał piłkami po liniach. Rozpoczął seta od "breaka" i prowadzenia 2:0. Ponownie zdobył gema przy serwisie Kubota wykorzystując drugą piłkę setową po 61 minutach gry.

W tym czasie większość punktów zdobywał dzięki asom albo wygrywającym serwisom i nie dał Polakowi ani jednej szansy na przełamanie.

Również na początku trzeciego seta Monfils pewniej wygrywał swoje gemy, ale nieoczekiwanie przy stanie 3:3 znalazł się w opałach. Jednak przy "break poincie" kończący wolej Kubota zatrzymał się na taśmie i wrócił na jego stronę. Po tym zagraniu, przy równowadze, pojedynek przerwały opady deszczu.