Dziennik Gazeta Prawana logo

Australian Open: Fręch nie dałą rady. Odpadła w 1. rundzie

15 stycznia 2018, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Magdalena Fręch
Magdalena Fręch/PAP/EPA
Magdalena Fręch przegrała z hiszpańską tenisistką Carlą Suarez Navarro 5:7, 3:6 w 1. rundzie turnieju Australian Open. 20-letnia Polka, która dostała się do głównej drabinki z kwalifikacji, debiutowała w imprezie wielkoszlemowej.

Fręch jest 163. w rankingu WTA, a Suarez Navarro 39. i to starsza o dziewięć lat Hiszpanka była faworytką tego pojedynku. Nadzieją dla zawodniczki z Łodzi był fakt, że znacznie bardziej doświadczona rywalka ostatni do poniedziałku mecz wygrała na początku września.

Polka walczyła, by przedłużyć złą passę przeciwniczki, ale jej samej we znaki mogło się dać zmęczenie. By dostać się do głównej drabinki w Melbourne musiała bowiem przejść trzystopniowe eliminacje, w ramach których ostatnie spotkanie rozegrała w niedzielę (pierwotnie powinno się ono odbyć dzień wcześniej, ale zostało przełożone ze względu na deszcz). W pierwszych w karierze kwalifikacjach Wielkiego Szlema pokazała się z dobrej strony, pokonując m.in. triumfatorkę juniorskiego Wimbledonu 2015 Rosjankę Sofię Żuk. W poniedziałek nie oddała łatwo pola Suarez Navarro, ale nie zdołała zapisać na swoim koncie choćby seta.

W pierwszej partii straciła podanie w czwartym gemie, ale od razu zaliczyła przełamanie powrotne. Przy stanie 4:4 dwa razy wybroniła się przed kolejnym "breakiem". Końcówka tej odsłony należała jednak do zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego, która bez straty punktu doprowadziła do remisu 5:5, a następnie wygrała gema przy serwisie Polki. Tym razem Fręch nie była w stanie odpowiedzieć tym samym, choć miała "break pointa". Faworytka wykorzystała trzecią piłkę setową.

Podbudowana udanym dla niej zakończeniem tej partii kolejną zaczęła od przełamania. Zawodniczka z Łodzi miała szansę odrobić tę stratę w czwartym gemie, gdy prowadziła 40:15, ale Hiszpanka zażegnała niebezpieczeństwo. Polka dopięła swego przy kolejnej okazji, ale rywalka szybko zareagowała i wyszła na prowadzenie 4:3. Taki rozwój wypadku nieco podłamał Fręch, a podbudował Suarez Navarro, która nie pozwoliła przeciwniczce już tego dnia na zapisanie na swoim koncie ani jednego gema.

Był to pierwszy pojedynek tych zawodniczek i trwał 93 minuty. Polka, która dotychczas występowała głównie w turniejach niższej rangi, lepiej spisywała się w polu serwisowym - posłała cztery asy, podczas gdy rywalka nie miała ani jednego. Hiszpanka jednak lepiej radziła sobie z kończeniem akcji - miała 28 uderzeń wygrywających, o dziewięć więcej od Fręch.

Suarez Navarro dwukrotnie w Australian Open dotarła do ćwierćfinału, w tym przed dwoma laty. Ma też w dorobku dwa wygrane turnieje WTA.

Fręch po debiutanckim występie wielkoszlemowym powinna za tydzień awansować w rankingu na 142., najwyższe w karierze miejsce na światowej liście.

Wcześniej w poniedziałek awans do drugiej rundy wywalczyła Magda Linette, która pokonała Amerykankę Jennifer Brady 2:6, 6:4, 6:3. Dzień później do rywalizacji włączy się rozstawiona z "26" Agnieszka Radwańska. Krakowianka na otwarcie zagra z Czeszką Kristyną Pliskovą.

Wynik meczu 1. rundy gry pojedynczej kobiet:
Carla Suarez Navarro (Hiszpania) - Magdalena Fręch (Polska) 7:5, 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj