Linette została drugą po Agnieszce Radwańskiej polską tenisistką, która w ostatnich latach zwyciężyła w turnieju WTA (w finale w tym roku były też Iga Świątek i Katarzyna Kawa). Wcześniej jej najlepszym osiągnięciem był finał w Tokio w 2015 roku. Do półfinału dotarła w Baku (2013), Kuala Lumpur (2017) i innym mieście w Tajlandii - Hua Hin w tym sezonie.

W listopadzie 2014 wygrała zawody pod szyldem WTA w chińskim Ningbo, ale był to turniej rangi K125, czyli nieco niższej i ten sukces nie jest uwzględniany przez tę organizację w wykazie triumfów Polki. Przed rokiem była też w finale podobnych zawodów w chorwackiej miejscowości Bol.

Po trzech finałowych setach swój pierwszy triumf w turnieju ATP  Winston-Salem świętował z kolei Hubert Hurkacz. Ostatnim Polakiem, który wygrał imprezę podobnej rangi, był Wojciech Fibak; w grudniu 1982 roku był najlepszy w turnieju WTC (poprzednik ATP) w Chicago. Później raz w finale był Łukasz Kubot, a trzykrotnie Jerzy Janowicz, ale decydujące pojedynki przegrali.

Wrocławianin, dotychczas będący 41. rakietą świata, dzięki temu zwycięstwu awansuje prawdopodobnie na 35., najwyższe w karierze miejsce w klasyfikacji tenisistów.

Już w poniedziałek w Nowym Jorku rozpocznie się ostatni w tym roku turniej Wielkiego Szlema. Linette wyjdzie na kort we wtorek, a jej pierwszą przeciwniczką będzie nieco niżej notowana Australijka Astra Sharma. Hurkacz w 1. rundzie zagra z niemal dokładnie 10 lat starszym Francuzem Jeremym Chardym.