Pojedynek trwał prawie dwie godziny. Zajmująca 49. miejsce w rankingu WTA Świątek po raz pierwszy zmierzyła się ze starszą o jedenaście lat Sevastovą.

Pierwszy set przebiegał pod dyktando Polki - rywalka nie potrafiła odpowiedzieć na jej ofensywną i skuteczną grę. Przy stanie 3:2 Świątek przełamała serwis przeciwniczki, sama ani razu w tej partii nie straciła swojego podania i wygrała pewnie 6:3.

Druga odsłona była przeciwieństwem pierwszej. Warszawianka zaczęła popełniać sporo błędów, a prezentująca się coraz pewniej Sevastova z każdą minutą się rozkręcała. Od stanu 1:1 Łotyszka wygrała pięć kolejnych gemów.

Najwięcej emocji kibice przeżywali w trzecim secie. Sevastova prowadziła już 3:1, ale ambitnie walcząca Świątek doprowadziła do stanu 3:3.

Siódmy gem był bardzo zacięty i najdłuższy w całym spotkaniu, jakby obie tenisistki zdawały sobie sprawę, że może okazać się decydujący dla losów rywalizacji. Lepsza okazała się w nim doświadczona Łotyszka, która podbudowana takim rozwojem wydarzeń już do końca pojedynku nie przegrała żadnego gema.

W całym spotkaniu Świątek, znana z ofensywnej gry, popełniła 54 niewymuszone błędy, a jej rywalka 24.

W trzeciej rundzie przeciwniczką Sevastovej będzie rozstawiona z numerem 22. Chorwatka Petra Martic.

Łotyszka bardzo dobrze czuje się na nowojorskich kortach. To na nich odnosiła dotychczas największe sukcesy w Wielkim Szlemie. Rok temu dotarła do półfinału, w latach 2016-17 odpadła rundę wcześniej. Ma na koncie cztery wygrane imprezy WTA.

W tym sezonie triumfowała w Jurmale, pokonując w finale po zaciętym pojedynku Katarzynę Kawę. Świątek, która zalicza pierwszy w pełni "dorosły" sezon, może pochwalić się awansem do 1/8 finału French Open.

Na inaugurację zmagań w US Open warszawianka pokonała serbską tenisistkę Ivanę Jorovic 6:0, 6:1.

Wynik meczu 2. rundy gry pojedynczej kobiet:
Anastasija Sevastova (Łotwa, 12) - Iga Świątek (Polska) 3:6, 6:1, 6:3