Hurkacz był rozstawiony z numerem 31. i takie samo miejsce zajmuje obecnie w rankingu ATP. Millman sklasyfikowany jest o 16 pozycji niżej, ale to on cieszył się w środę ze zwycięstwa 6:4, 7:5, 6:3.
- ocenił Fibak.
Wrocławianin na otwarcie w Melbourne zaliczył niełatwą przeprawę z z 99. w rankingu austriackim kwalifikantem Dennisem Novakiem. Odrobił dwusetową stratę i wygrał 6:7 (4-7), 1:6, 6:2, 6:3, 6:4.
- przyznał były tenisista.
W środę Polak popełnił 51 niewymuszonych błędów. Zawodził go też będący zazwyczaj jego atutem serwis.
- analizował zwycięzca 15 turniejów ATP w singlu i 52 w deblu.
Na pytanie, skąd owo zagubienie u wrocławianina odparł, że prawie 23-letni zawodnik nie ma "wrodzonej zaczepności na korcie".
- wskazał.
Zdaniem Fibaka Hurkacz zbyt późno zaczął wprowadzać plan B na ten mecz.
- zaznaczył.
Niespełna 23-letni Polak efektownie rozpoczął sezon - w drużynowym ATP Cup wygrał wszystkie trzy swoje spotkania singlowe, pokonując w każdym wyżej notowanego od siebie rywala, a następnie dotarł do półfinału w Auckland. W Australian Open zaprezentował się jednak poniżej oczekiwań. Tenisowy ekspert zaprzeczył tezie, że Hurkacz mógł być zmęczony fizycznie w środę.