Iga Świątek w finale turnieju w Stuttgarcie pokonała Arynę Sabalenkę. Za swój triumf polska tenisistka otrzymała pokaźną nagrodę pieniężną i nowiutkie Porsche, którego najwidoczniej bardzo pozazdrościła jej Białorusinka, bo po meczu chciała je "uszkodzić".
Sabalenka podeszła do samochodu Świątek i zamachnęła się pucharem w kierunku bocznej szyby. Tenisistka w porę zatrzymała swój ruch i auto nie ucierpiało. Oczywiście był to żart ze strony białoruskiej zawodniczki.
Po meczu Świątek powiedziała, że samochód wygrany w Stuttgarcie przekaże swojemu tacie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Iga Świątek
Powiązane
Zobacz
|