Na inaugurację występów w eliminacjach Fręch, obecnie 100. w światowym rankingu tenisistek, wygrała ze 136. Serbką Olgą Danilovic 2:6, 6:3, 7:5.
W drugiej (ostatniej) rundzie kwalifikacji przeciwniczką była 130. w rankingu WTA, pochodząca z Mołdawii Hiszpanka Bolsova. Polka wygrała pierwszą partię 6:4, a w drugiej wyszła ze stanu 1:4 (na 5:4) i ostatecznie zwyciężyła 7:5.
To oznacza, że Fręch wystąpi w fazie głównej - jej rywalką w pierwszej rundzie, jak już ogłoszono na stronie WTA, będzie Włoszka Jasmine Paolini, obecnie 68. na świecie. W drugiej rundzie na zwyciężczynię tego pojedynku czeka już rozstawiona z "trójką" Amerykanka Jessica Pegula.
Faworytką turnieju w Madrycie jest Świątek, która do Madrytu udała się po obronie tytułu w Stuttgarcie, gdzie zainaugurowała tegoroczne zmagania na mączce.
Najwyżej rozstawiona tenisistka czeka na wyłonienie rywalki w drugiej rundzie. Będzie nią albo Brytyjka Emma Raducanu (85. w rankingu), albo Bułgarka Wiktoria Tomowa (73.).
Natomiast w dolnej połowie drabinki jest rozstawiona w Madrycie z numerem 17. Magda Linette (na świecie - 19.). Ona - podobnie jak Świątek - w pierwszej rundzie ma wolny los, a w drugiej zmierzy się z 80. na liście WTA Czeszką Marketą Vondrousovą lub 119. Hiszpanką Mariną Bassols Riberą.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
