Cześć. Zapewne zastanawiacie się, co stało się w nocy. Podczas drugiego seta doznałam kontuzji uda i teraz trwa diagnostyka. Więcej informacji będziemy mieć dla was w kolejnych dniach - napisała Świątek na Twitterze.
Polska liderka światowego rankingu skreczowała przy stanie 2:2 w trzeciej, decydującej partii spotkania z Rybakiną. Po świetnej grze podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego wygrała pierwszego seta 6:2, w drugim też wyraźnie prowadziła, ale nie zdołała utrzymać przewagi, ale jego losy rozstrzygnęła na swoją korzyść w tie-breaku tenisistka z Kazachstanu.
Właśnie w tej części pojedynku po jednej z długich wymian Świątek na chwilę znieruchomiała, w jej oczach pojawiły się łzy, ale dokończyła rozgrywkę, a przed trzecim setem poprosiła o przerwę medyczną, pomoc fizjoterapeuty i udała się do szatni. Na kort wróciła z zabandażowanym udem. Początkowo wydawało się, że wszystko jest w porządku, ale po kilkunastu minutach trzeciej odsłony zdecydowała się przerwać grę i zrezygnować z dalszej rywalizacji.
Turniej w Rzymie, gdzie Świątek była najlepsza w dwóch poprzednich edycjach, był jej ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się 28 maja wielkoszlemowym French Open. W Paryżu 21-letnia raszynianka triumfowała w 2020 i ubiegłym roku.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.