28-letnia Brady, która zmagała się z kontuzją kolana, w światowym rankingu jest obecnie dopiero 433. Jednak dwa lata temu, po porażce w finale Australian Open, zajmowała 13. pozycję.
Linette wygrała z nią w 2018 roku w pierwszej rundzie Australian Open, ale w czterech kolejnych konfrontacjach górą była Brady.
W pierwszym secie Amerykanka szybko przejęła inicjatywę, po kilku minutach prowadziła 3:0. Brady dominowała na korcie i oddała Linette tylko jednego gema.
W drugiej partii Polka poprawiła grę. Od stanu 2:2 Linette wygrała cztery gemy z rzędu i doprowadziła do remisu. Brady zdołała jednak wyjść z kryzysu.
Decydujący set wyrównany był tylko na samym początku. Od wyniku 1:1 Amerykanka odskoczyła na 4:1 i już nie dała się dogonić. Linette co prawda odrobiła jedno przełamanie na 2:4, ale po chwili znów ją zawiódł serwis. Następnie Brady zamknęła spotkanie przy swoim podaniu wykorzystując drugą piłkę meczową.
Linette po raz dziewiąty znalazła się w głównej drabince US Open. Tylko raz - w 2020 roku - udało jej się przebrnąć do 3. rundy.
Porażka Linette oznacza, że z polskich singlistek pozostała już tylko broniąca tytułu Iga świątek. Kilka godzin wcześniej odpadła bowiem Magdalena Fręch.
Wynik meczu 2. rundy singla kobiet:
Jennifer Brady (USA) - Magda Linette (Polska, 24) 6:1, 2:6, 6:2
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.