Dziennik.pl logo

Deszcz i wiatr nie zatrzymały Igi Świątek. Polka znów może być liderką światowego rankingu

4 listopada 2023, 08:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek/PAP
Rozstawiona z numerem drugim Iga Świątek wygrała z Tunezyjką Ons Jabeur (nr 6.) 6:1, 6:2 w swoim trzecim meczu w tenisowym turnieju WTA Finals w Cancun. W sobotnim półfinale rywalką Polki będzie liderka światowego rankingu Białorusinka Aryna Sabalenka. Jeśli ją pokona i potem wygra w finale, to wtedy ona wskoczy na pierwsze miejsce na liście WTA. 

Świątek przez fazę grupową przeszła w świetnym stylu. Najpierw pokonała Czeszkę Marketę Vondrousovą 7:6 (7-3), 6:0, potem Amerykankę Coco Gauff 6:0, 7:5, a teraz nie dała szans Jabeur. Spotkanie trwało zaledwie godzinę i dziewięć minut.

Pogoda nie sprzyjała

Mimo silnego wiatru Polka popełniła w tym meczu tylko 11 niewymuszonych błędów, a rywalka aż 23. W dodatku początkowo spotkanie przerywały opady deszczu.

W pierwszym secie od stanu 1:1 podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego wygrała pięć kolejnych gemów i zamknęła partię. W drugim Tunezyjka sprawiła jej tylko nieznacznie więcej problemów.

To było siódme w historii spotkanie tych zawodniczek i piąta wygrana Świątek.

Powtórka sprzed roku

Świątek do meczu z Jabeur przystępowała będąc już pewną gry w półfinale, bo we wcześniejszym piątkowym meczu Gauff nie zdołała pokonać Vondrousovej w dwóch setach. Amerykanka wygrała 5:7, 7:6 (7-4), 6:3.

W ubiegłorocznym WTA Finals Świątek również grała w półfinale z Sabaelnką i wówczas górą była Białorusinka. Łącznie mierzyły się już osiem razy - Polka ma na koncie pięć zwycięstw.

Natomiast w tym roku grały ze sobą dwukrotnie. W finale w Stuttgarcie górą była Świątek, a w meczu o tytuł w Madrycie zwyciężyła Sabalenka.

Świątek może znów być numerem jeden

W drugim półfinale zagrają Amerykanki Jessica Pegula i Coco Gauff. One na kort wyjdą o godzinie 23.00, a po nich do gry przystąpią Świątek i Sabalenka.

Jeśli Świątek okaże się najlepsza w Meksyku, wróci na pierwsze miejsce listy WTA.

Zmagania na kortach twardych w Cancun toczą się o cenne rankingowe punkty, ale i spore premie finansowe. W puli nagród jest 9 milionów dolarów. Finał odbędzie się w niedzielę.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPiłkarska drużyna z Etiopii zniknęła bez śladu w Szwecji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj