Dziennik Gazeta Prawana logo

24 asy Huberta Hurkacza. "Ciężary" Polaka w pierwszej rundzie turnieju w Dubaju

26 lutego 2024, 22:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy turnieju ATP w Dubaju/PAP/EPA
Hubert Hurkacz musiał się napocić. Pokonać Jana-Lennarda Struffa nie było łatwo. Niemiec okazał się wymagającym rywalem. Ostatecznie Polski tenisista udowodnił swoją wyższość wygrywając 7:6 (7-5), 6:7 (4-7), 7:6 (8-6). Dzięki temu awansował do drugiej rundy turnieju ATP 500 na twardych kortach w Dubaju. Mecz trwał dwie godziny i 42 minuty.

27-letni Hurkacz zajmuje ósme miejsce w rankingu ATP, a w Dubaju jest rozstawiony z numerem trzecim. Starszy o pięć lat Struff, 25. na liście światowej, to trudny dla niego rywal, co potwierdził poniedziałkowy pojedynek.

Tie-break zdecydował o losach pierwszej partii

Hurkacz świetnie serwował, w całym meczu posłał 24 asy, ale niewiele mu ustępował Struff, notując ich 17, a ponadto zdobywał dużo punktów po atakach przy siatce, do której podbiegał natychmiast po serwisie.

Obaj przez długi czas pewnie wygrywali własne podania. W pierwszym secie nie było żadnego break-pointa i o wyniku decydował tie-break, który ułożył się po myśli Hurkacza. Pomógł mu Struff, który popełnił podwójny błąd serwisowy.

Pierwsze break-pointy i jednocześnie setbole pojawiły się w drugiej partii przy stanie 6:5 i 40:15 dla Struffa. Hurkaczowi przy serwisie nie zadrżała ręka i wyszedł z opresji, broniąc w sumie trzy piłki setowe. W tie-breaku tym razem lepiej poradził sobie Niemiec, doprowadzając do trzeciego seta.

Taśma pomogła Hurkaczowi w trzecim secie

W trzeciej partii obaj znów utrzymywali własne podanie, choć i jeden, i drugi mieli szanse na przełamanie serwisu rywala. W tie-breaku szala zwycięstwa wydawała się przechylać na stronę Struffa, który prowadził już 6-4, ale szczęście uśmiechnęło się do Hurkacza. Obronił pierwszego meczbola przy własnym serwisie, a po chwili drugiego, przy podaniu Niemca, przy czym Polakowi pomogła... taśma siatki. Dwie następne akcje także zakończyły się punktami Hurkacza, który mógł odetchnąć z ulgą.

Niesamowity mecz. Struffi to fantastyczny gość. Muszę mu oddać, że dziś grał znakomicie. Nie miałem żadnych szans na przełamanie jego serwisu, musiałem rewanżować się tym samym, serwować jak najlepiej. Kluczowa była koncentracja i tie-break trzeciego seta - powiedział Hurkacz bezpośrednio po meczu.

O'Connell lub Marterer kolejnym rywalem Hurkacza

Polak ze Struffem grał po raz czwarty i wyrównał stan ich rywalizacji na 2-2.

Kolejnego przeciwnika tenisista z Wrocławia pozna we wtorek. Wyłoni go mecz Australijczyka Christophera O'Connella (68. w rankingu ATP) z Niemcem Maximilianem Martererem (96.).

Tytułu w Dubaju broni czwarty w klasyfikacji ATP, startujący z "jedynką" Rosjanin Daniił Miedwiediew.

Wynik meczu 1. rundy:
Hubert Hurkacz (Polska, 3) - Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:6 (7-5), 6:7 (4-7), 7:6 (8-6)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj