Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja! Świątek przegrała z kwalifikantką. Polka ze złości cisnęła rakietą o kort [WIDEO]

23 lutego 2024, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek/East News
Iga Świątek nie jest maszyną. Polka była zdecydowaną faworytką w pojedynku Anną Kalinską, ale rosyjska kwalifikantką znalazła sposób na pokonanie pierwszej rakiety świata. 40. zawodniczka rankingu WTA wygrała 6:4, 6:4 i to ona zagra w finale turnieju w Dubaju.

W trwającej edycji imprezy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich liderka światowego rankingu nie przegrała jeszcze seta. W 1. rundzie miała wolny los, a potem wyeliminowała kolejno: Amerykankę Sloane Stephens, Ukrainkę Elinę Switolinę (nr 15.) oraz Chinkę Zheng Qinwen (nr 6.).

Kalinska w pierwszej partii wyszła z opresji

Niespodziewanie Rosjanka już w pierwszym gemie piątkowego meczu miała okazję do przełamania Polki. Świątek przy stanie 30:40 wybroniła się asem serwisowym. Kalinska zmarnowała swoją szansę i liderka światowego rankingu po chwili objęła prowadzenie 1:0. 

W drugim gemie sytuacja się odwróciła. To nasza tenisistka przy stanie 40:30 mogła przełamać podanie rywalki, ale podobnie jak ona kilka minut wcześniej również nie wykorzystała okazji. 

Kalinska walczyła. Nie zamierzało tanio sprzedać skóry. Do stanu 2:2 kibice byli świadkami bardzo wyrównanego spotkania. Dopiero w piątym gemie Polce udało się dość łatwo wygrać do 15. 

W kolejnym Świątek przy podaniu Rosjanki prowadziła już 40:0 i wydawało się, że za chwilę będziemy świadkami pierwszego w tym meczu przełamania. Kalinska jednak wyszła z opałów. Doprowadziła do remisu, ale to wszystko na co było ją stać. Ostatnie słowo należało do 22-latki z Raszyna. 

Rosjanka jednak nie odpuszczała. W kolejnym gemie to ona przełamała serwis podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego, a za moment był już remis 4:4. 

25-latka z Moskwy poszła za ciosem. Wygrała najpierw trzeciego, a potem czwartego gema z rzędu i tym samym nieoczekiwanie zapisała na swoim koncie pierwszego seta.

Świątek obroniła dwie piłki meczowe

Po przegranej partii Świątek poprosiła o przerwę "toaletową". Wróciła na kort mocno skoncentrowana, ale to nie przełożyło się na jej grę. Nadal popełniała sporo błędów. Efekt - przegrany gem na otwarcie drugiego seta przy własnym serwisie. 

Po przegranym drugim gemie zdenerwowana Świątek cisnęła rakietą o kort. Takie zachowanie w przypadku naszej tenisistki to rzadkość. 

Rzadkością są też porażki Polki, ale tym razem liderka światowego rankingu musiała uznać wyższość przeciwniczki. Świątek przy stanie 2:5 i serwisie rywalki zdołała obronić dwie piłki meczowe. Potem wygrała jeszcze jednego gema, ale kolejny należał już do Rosjanki, która wygrała drugą partię 6:4 i tym samym przypieczętowała awans do finału. 

Włoszka mówiąca po polsku rywalką Rosjanki

W drugim półfinale, poprzedzającym pojedynek Świątek z Kalinską, mająca polskie korzenie Włoszka Jasmine Paolini wygrała z Rumunką Soraną Cirsteą 6:2, 7:6 (8-6). Dla 28-letniej tenisistki mówiącej po polsku zwycięstwo w Dubaju byłoby największym sukcesem w karierze. 

Paolini, która po raz pierwszy w karierze awansuje do czołowej "20" rankingu WTA, będzie miała okazję wywalczyć drugi tytuł w karierze. W 2021 roku triumfowała w słoweńskim Portorożu, ale była to impreza rangi WTA 125.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj