Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał wyrzucić Sabalenkę z restauracji. "Nie obchodzi mnie, kim jest"

1 kwietnia 2025, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chciał wyrzucić Sabalenkę z restauracji. "Nie obchodzi mnie, kim jest"
Chciał wyrzucić Sabalenkę z restauracji. "Nie obchodzi mnie, kim jest"/PAP/EPA
Aryna Sabalenka po wygraniu Miami Open wybrała się z ludźmi ze swojego teamu na kolację. Wizyta liderki światowego rankingu tenisistek w restauracji została zakłócona. Do stolika Białorusinki podszedł mężczyzna i chciał ją wyprosić z lokalu.

Sabalenka ma powody do zadowolenia

Sabalenka po wygraniu turnieju w Miami umocniła się na prowadzeniu w rankingu WTA. Druga na liście Iga Świątek traci do niej już 3071 punktów. Białousinka miała więc co świętować. Jednak jej wizyta w restauracji została zakłócona. W pewnym momencie podszedł do niej mężczyzna i zaczął głośno tłumaczyć tenisistce, że ten ten stolik jest zarezerwowany dla niego.

Mężczyzna nie obchodziło, kim jest Sabalenka

Awanturujący się mężczyzna poprosił, by Sabalenka wraz z towarzyszącymi jej osobami poszli sobie. Wtedy do "akcji" wkroczyli życiowy partner i trener tenisistki. Georgios Frangulis pytał mężczyznę, czy wie, z kim ma do czynienia, z kolei Anton Dubrow wyjaśnił, że siedzi przed nim Królowa Miami, numer jeden kobiecego tenisa. "Nie obchodzi mnie, kim jest" - wypalił mężczyzna. Całe zajście zostało nagrane i wideo trafiło do sieci.

Gwiazda TikToka chciała wkręcić Sabalenkę

Jak się okazało mężczyzną, który zaczepił Sabalenkę był znany z TikToka Aris Yeager. Influencer Gwiazdor parodiuje styl życia bogatych i sławnych osób. Często próbuje je "wkręcić" specjalnie wdając się z nimi z zaplanowane przez siebie kłótnie. Właśnie ofiarą takiego "żartu" padała Sabalenka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj