Przygoda Magdaleny Fręch z singlową rywalizacją w tegorocznym wielkoszlemowym French Open nie trwała długo. Polska tenisistka w pierwszej rundzie na kortach im. Rolanda Garrosa zmierzyła się z Darią Kasatkiną. Rosjanka wygrała 7:5, 6:1.
Pierwszy set był bardzo wyrównany. Fręch dotrzymywała kroku dużo wyżej notowanej przeciwniczce. Zajmująca 49. miejsce w rankingu WTA Polka grała z faworyzowaną Rosjanką jak równa z równą. W końcówce partii jednak 13. rakieta świata udowodniła swoją wyższość.
Drugi set miał już jednostronny przebieg. Kasatkina od początku narzuciły swoje warunki i kompletnie zdominowała naszą tenisistkę. Pozwalając jej na wygranie tylko jednego gema. Spotkanie trwało godzinę i 36 minut.
Fręch grała z Kasatkiną trzeci raz i doznała trzeciej porażki. Polka nie żegna się jeszcze z Paryżem. Do debla przystąpi w parze z Bułgarką Wiktorią Tomową.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
<p>Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę.</p>
Zobacz
|