Dziennik Gazeta Prawana logo

US Open. Czarny dzień polskiego tenisa. Porażki Fręch, Kaśnikowskiego i Linette

27 sierpnia 2024, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Magda Linette
Magda Linette w meczu pierwszej rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego US Open z Amerykanką Ivą Jovic/PAP
Pierwszy dzień wielkoszlemowego US Open nie był udany dla biało-czerwonych. Z rywalizacji singlowej już w 1. rundzie odpadły Magdalena Fręch, Magda Linette oraz Maks Kaśnikowski. 

Linette przegrała z 16-letnią Amerykanką Ivą Jovic 4:6, 3:6. Spotkanie trwało godzinę i 28 minut.

Mecz zaczął się od przełamań 

Linette w światowym rankingu zajmuje 42. miejsce, a Jovic jest dopiero 389. i w turnieju wystąpiła dzięki "dzikiej karcie" od organizatorów. Po losowaniu drabinki wydawało się, że Polka nie będzie miała problemów z awansem do kolejnej rundy, ale Amerykanka zdołała sprawić niespodziankę.

Mecz zaczął się od wzajemnych przełamań, a pierwsza serwis poprawiła Jovic. Dzięki temu Amerykanka prowadziła 3:1. Do końca seta utrzymała przewagę i znalazła się w połowie drogi do drugiej rundy.

29 niewymuszonych błędów Linette

W drugiej partii Jovic zaprezentowała się jeszcze lepiej. Nie musiała bronić nawet jednego break pointa, a Linette udało jej się przełamać dwukrotnie - w siódmym i dziewiątym gemie. W efekcie nadspodziewanie gładko wyeliminowała znacznie wyżej notowaną Polkę.

Na porażkę Linette wpływ miało przede wszystkim aż 29 niewymuszonych błędów. Jovic popełniła ich 15. Obie tenisistki miały podobną liczbę zagrań wygrywających - Polka 15, a Amerykanka 14.

Wcześniej porażki w 1. rundzie doznała Magdalena Fręch, która przegrała z Belgijką Greet Minnen 5:7, 5:7. To oznacza, że w turnieju z Polek pozostała już tylko Iga Świątek. Liderka rankingu we wtorek zagra z Rosjanką Kamillą Rachimową.

Kaśnikowski pierwszy raz grał do trzech wygranych setów

Kaśnikowski debiutujący w imprezie tej rangi przegrał z Hiszpanem Pedro Martinezem 7:6 (8-6), 1:6, 2:6, 6:3, 6:7 (6-10). Spotkanie trwało cztery godziny i 21 minut.

W światowym rankingu 21-letni Kaśnikowski zajmuje 194. miejsce i do turnieju głównego przebił się przez kwalifikacje. Martinez na liście ATP jest 43.

Debiutując w Wielkim Szlemie podopieczny białoruskiego trenera Alaksandra Burego pierwszy raz w karierze rozegrał mecz do trzech wygranych setów. Od razu przyszło mu stoczyć prawdziwą batalię.

Martinez lepszy w super tie-breaku

W pierwszej partii obaj tenisiści wygrywali gemy przy swoim podaniu i potrzebny był tie-break. Niespodziewanie wygrał go Polak, który wykorzystał trzecią piłkę setową.

Dwa kolejne sety w zasadzie pozbawione były historii. Świetnie grał w nich Martinez notując serię ośmiu wygranych gemów z rzędu. W jej efekcie najpierw wygrał 6:1 wyrównując stan meczu, a kolejną partię zaczął od prowadzenia 2:0. Kaśnikowski co prawda doprowadził do remisu 2:2, ale kolejne cztery gemy padły łupem Hiszpana, który znalazł się blisko awansu.

Set czwarty był jednak popisem Kaśnikowskiego. Doskonale serwował i nie musiał bronić nawet jednego break pointa. Rywala natomiast przełamał dwukrotnie i potrzebna była piąta partia.

W niej Polak wykazał się wielką walecznością, dwukrotnie odrabiając stratę przełamania. W rozgrywanym do 10 punktów super tie-breaku lepszy okazał się jednak Martinez.

Z biało-czerwonych w rywalizacji mężczyzn w Nowym Jorku pozostał Hubert Hurkacz. Rozstawiony z numerem siódmym 27-letni wrocławianin we wtorek zagra z Kazachem Timofiejem Skatowem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo on zajmie miejsce Lewandowskiego. Barcelona zapłaci za niego prawie 30 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj